Warto zwiedzić

Przechadzając się po Karpaczu można napotkać wiele ciekawych atrakcji turystycznych, niektóre z nich przypominają o historii miasta.  I tak na głównej ulicy, pod nr 26, znajduje się dom z roku 1837, w którym mieszkał ostatni laborant Karpacza – August Zolfel. Natomiast na przeciwko tego budynku stoi jedna z ostatnich w Karpaczu chałup pasterskich. Idąc dalej  można zobaczyć dwa kościoły z początku XX w. i bardzo znaną restaurację „Bachus”, która w 1836 była karczmą sądową. Obecnie tylko jadalnia posiada nieco z dawnej atmosfery karczmy, a w budynku funkcjonuje restauracja, kawiarnia z pięknym tarasem oraz hotel.

Największą atrakcją Karpacza, którą zawdzięczamy Norwegom, jest drewniany kościółek Wang, zabytek architektury wikingowsko-romańskiej. Powstał on w Norwegii jeszcze w XII w.  W XIX w. został przeznaczony do rozbiórki i wtedy to zakupił go król Pruski Fryderyk Wilhelm IV, po czym kazał sprowadzić w częściach w Sudety. Drewniana budowla przepłynęła Bałtyk i po renowacji stanęła na wzniesieniu  górując ponad miastem. Obecnie podobnych budowli na świecie jest 24, z czego 23 stoją w Norwegii a tylko jedna poza nią, czyli w Karpaczu Górnym.

Karpacz może poszczycić się jednym z nielicznych w Polsce muzeum zabawek, które prezentuje unikalną w skali światowej kolekcję lalek oraz zabawek z całego świata. Zabawki prezentowane są w gablotach, gdzie tło każdej półeczki jest pięknie wymalowane, tworząc bajkową scenerię, na tle której  lalki ożywają, odgrywając sceny jak z życia wzięte. Wystawa ta jest nie lada gratką dla małych milusińskich, ale także i dla dorosłych, ponieważ pozwala powrócić im w świat dzieciństwa. Warto także wstąpić do Muzeum Sportu i Turystyki, w którym zgromadzono eksponaty, dokumenty i wszelkie pamiątki związane z rozwojem sportu, turystyki i ochrony przyrody na terenie Karkonoszy. Do ciekawostek Muzeum można zaliczyć uwidocznioną z lewej strony przed wejściem głównym specjalnie wykonaną podmurówką. W cokole budynku umieszczone zostały skały występujące na terenie całych Sudetów. Tworzą one przekrój panoramiczny warstwy geologicznej tych gór, a każdy wmurowany tam kamyk jest inny.

Wszystkich tych, którzy lubią spoglądać w niebo, szukając ciekawostek meteorologicznych, zainteresuje Obserwatorium Meteorologiczne na Śnieżce. Śmiała i oryginalna sylwetka budynku mieszczącego schronisko (hotel)-obserwatorium, przypominającą latające talerze, jest dziś popularnym symbolem regionu. Turyści za niewielką opłatą, mogą zwiedzać obserwatorium, gdzie oglądać można ekspozycję urządzeń meteorologicznych, a także uczestniczyć w prezentacji obiektu „w działaniu”. Z najwyższego tarasu budynku można podziwiać rozległą, zapierającą dech w piersiach, panoramę Karkonoszy. Po zdobyciu już Śnieżki warto zejść do Karpacza niebieskim szlakiem i odwiedzić jedno z najbardziej malowniczych miejsc w Karkonoszach tj. „Dolinę Małego Stawu” ze schroniskiem „Samotnia”. Schronisko to położone jest nad brzegiem Małego Stawu na wysokości 1195 m i wybudowane jest w stylu góralskiej chaty. Jest to najstarsze schronisko w polskich górach, zwane przez niektórych – nie bez racji – perłą dolnośląskich schronisk. Można tu przenocować a także posilić się. Dla zmęczonych trudem wędrowania po górach na pewno zasmakuje szarlotka na gorąco z bitą śmietaną. Pycha!!!

Do ciekawych osobliwości przyrody, które warto zobaczyć będąc w Karpaczu, można zaliczyć Dziki Wodospad oraz Krucze Skały. Dziki Wodospad znajduje się w pobliżu dolnej stacji wyciągu krzesełkowego na Kopę. W czasie gdy woda w rzece przybiera, przelewa się ona nad zaporą tworząc bardzo efektowne kaskady, podziwiane przez licznie przybywających w to miejsce turystów. Krucze Skały należą do najokazalszych w polskich Karkonoszach grup skalnych zbudowanych z jasnego granituognejsu. Jest to doskonałe miejsce do uprawiania wspinaczki skałkowej, zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych taterników. Po zdobyciu już szczytu można podziwiać jedne z najwspanialszych widoków na Karkonosze i Śnieżkę. Organizowane są tu także kursy oraz pokazy wspinaczki górskiej dla turystów.

Dla tych, którzy lubią wysoki poziom adrenaliny, nie lada atrakcją będzie zjazd metalową rynną ze stoku Kolorowa. Jedyny minus takiego zjazdu to to, że można staranować swoim pojazdem jadących przed nami. Ale i tak mimo wszystko dobra zabawa gwarantowana! Natomiast dla tych, którzy chcą się przenieść do czasów amerykańskiego Dzikiego Zachodu, z całą pewnością zainteresuje położone miedzy Karpaczem a Ścięgnami Western City.  Na terenie 5 ha znajduje się 12 drewnianych budynków tj.:”Biuro Szeryfa” z więzieniem, „Bank”, „Sklep Kolonialny”, „Chata Traperska”, „Kuźnia”, oraz „Saloon”. Można tu uścisnąć dłoń prawdziwego szeryfa, a przy odrobinie szczęścia turysta będzie świadkiem widowiska „Napad na bank” lub „Najazd Indian”.

Nie wszyscy pewnie wiedzą, że w Karpaczu znajduje się Trójkąt Bermudzki. Jest to zagadka odkryta w 1983 roku i niewyjaśniona po dziś dzień. Każdy kto znajdzie się w tym miejscu może zauważyć pewną sensację grawitacyjną. Otóż samochód osobowy jedzie sam pod górę! Nawet autokar jadący przed nami zamiast jechać w dół, wjeżdża pod górę. Nieprawdopodobne, prawda?!!!

Źródło: Hirsch-Tabis A., Tabis E. K., Karpacz – Krummhubel. Dzieje miasta pod Śnieżką, Związek Gmin Karkonoskich, 2005.

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.